Wywiad z Tadeuszem Łuczakiem

Kultura i podróże bez barier

„Dostępność powinna być czymś naturalnym, a nie przywilejem” – rozmowa z Tadeuszem Łuczakiem

Tadeusz Łuczak

1

Zacznijmy od Twojej najbliższej okolicy. Czy Jarocin, w którym mieszkasz, można zwiedzać, będąc osobą z niepełnosprawnością?

I tak, i nie. Włodarze gminy starają się, by nasze atrakcje były jak najbardziej dostępne, a mamy miejsca naprawdę ciekawe: Spichlerz Polskiego Rocka, kościoły czy Muzeum Regionalne. Trzeba jednak pamiętać, że wiele z tych obiektów to zabytki, a więc z różnych względów architektonicznych i konserwatorskich nie zawsze można zamontować w nich pełnowymiarową windę.

2

I co wtedy?

Bardzo często stosuje się w zastępstwie tak zwane platformy. Problem w tym, że nie każda z nich jest przystosowana do każdego rodzaju wózka. Może się na nią np. nie zmieścić większy wózek elektryczny.

Dostrzegam jednak, że w tych placówkach próbują zapewnić pomoc i odpowiednią obsługę osobom z niepełnosprawnościami. Uważam, że jest to ważne, chociaż oczywiście sama pomoc personelu nie zastąpi pełnej dostępności architektonicznej.

3

Jarocin bardzo kojarzy się z muzyką. Jak wygląda kwestia dostępności na koncertach, na które chodzisz?

Bywa bardzo różnie. Mamy na imprezach specjalne sektory dla osób z niepełnosprawnościami, tyle że często znajdują się one na podwyższeniach, oddalonych platformach albo górnych balkonach. Z takich miejsc czasem słabo widać scenę, a nawet telebimy.

4

Ty chciałbyś być bliżej?

Tak.

Jeżeli kupuję bilet na koncert za 400 czy 500 złotych, to mam takie samo prawo do przeżywania tego wydarzenia, jak każdy inny uczestnik.

Jeżeli chcę być w pierwszym rzędzie, blisko sceny, to nie powinienem być automatycznie kierowany gdzieś na koniec obiektu tylko dlatego, że poruszam się na wózku.

5

Jak sobie z tym poradzić?

Ja zwykle potrafię doprosić się o możliwość przebywania pod samą sceną. Wynika to jednak przede wszystkim z mojego charakteru, determinacji i odpowiedniego przygotowania do rozmowy z ochroną czy organizatorami. Natomiast uważam, że nie powinno to tak wyglądać.

6

Jaka jest alternatywa?

Mam na to pewien pomysł. Osoba z niepełnosprawnością mogłaby już na etapie zakupu biletu lub rejestracji zgłosić swoje potrzeby. Organizator miałby wtedy możliwość przygotowania odpowiedniego, bezpiecznego miejsca, na przykład za barierkami, w pobliżu ochrony i blisko sceny.

Niektórzy organizatorzy już stosują takie rozwiązania i bardzo to doceniam. Skoro jedni potrafią, to dlaczego nie miałoby to stać się standardem?

7

Co by dla Ciebie znaczyło, gdyby to faktycznie stało się standardem?

Że doszliśmy do momentu, w którym osoba z niepełnosprawnością nie musi uporczywie wysyłać maili, prosić i tłumaczyć, dlaczego chciałaby mieć godne miejsce na koncercie.

Dostępność powinna być czymś naturalnym, a nie przywilejem, o który trzeba za każdym razem walczyć.

8

Gdy wybierasz się dalej, to na co zwracasz szczególną uwagę?

Na to samo, co w przypadku koncertów i festiwali: czy miejsce, do którego chcę pojechać, jest dostosowane do mojego wózka elektrycznego. Jego możliwości muszę uwzględnić w swoich planach.

9

Co to dokładnie oznacza?

Przede wszystkim muszę wiedzieć:

  • czy zmieszczę się do windy, czy jej wymiary i udźwig są odpowiednie,
  • czy bez problemu wjadę do pokoju hotelowego,
  • czy będę miał w nim wystarczająco dużo przestrzeni do swobodnego poruszania się.

Dla mnie dostępność nie jest dodatkowym udogodnieniem czy luksusem. To podstawowy warunek, który pozwala mi bezpiecznie podróżować, zwiedzać, uczestniczyć w koncertach i po prostu korzystać z życia na takich samych zasadach jak inni ludzie.

10

Korzystasz z aplikacji i stron internetowych, żeby zarezerwować noclegi? Jak je oceniasz?

Te, których używam, mają filtry umożliwiające wyszukiwanie ofert dostosowanych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Problem polega jednak na tym, że bardzo często te filtry są gdzieś głęboko schowane w ustawieniach i trzeba się trochę naszukać, żeby do nich dotrzeć.

Jak już znajdę informację o dostępności, to i tak muszę ją potwierdzić. Lepiej zadzwonić, bo sam opis nie zawsze daje pełny obraz sytuacji.

11

Czyli spotkałeś się z ofertą noclegową, która w opisie i na zdjęciach sugerowała dostępność, a rzeczywistość była zupełnie inna?

Tak, spotkałem się z takimi sytuacjami. Znajdowałem z nich wyjście, jednak uważam, że ludzie nie powinni być zmuszani do kombinowania i szukania rozwiązań na własną rękę. Musimy pamiętać o uczciwości wobec siebie i przede wszystkim wobec gości.

12

Czego byś oczekiwał w tej kwestii?

Jeżeli obiekt ma jakieś ograniczenia architektoniczne, powinno to być wyraźnie zaznaczone w ofercie. Wtedy osoba zainteresowana noclegiem może świadomie zdecydować, czy dane miejsce odpowiada jej potrzebom.

Ważne jest, żeby informacje dotyczące dostępności były jasne, szczegółowe i łatwe do znalezienia.

Tadeusz Łuczak – działacz na rzecz osób z niepełnosprawnościami, dziennikarz, bloger (Perspektywa Tadeusza).

Tadeusz Łuczak – działacz na rzecz osób z niepełnosprawnościami, dziennikarz, bloger.